Jak wydawać pieniądze


Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że pieniądze można wydawać na nieskończenie wiele sposobów, jest akurat odwrotnie. Laureat Nagrody Nobla z ekonomii, Milton Friedman twierdzi, że istnieją tylko cztery takie sposoby.

Pierwszy sposób wydawania pieniędzy ma miejsce wtedy, gdy wydajemy własne pieniądze na nas samych. Wydajemy wówczas oszczędnie, bo to nasze pieniądze i wydajemy celowo, bo doskonale znamy własne potrzeby.

Drugi sposób – gdy wydajemy własne pieniądze na kogoś innego. Nadal wydajemy oszczędnie, ale już niekoniecznie celowo, bo potrzeb tego innego człowieka nie znamy już tak dobrze, jak własnych. Każdy, kto chociaż raz w życiu kupował prezent, wie o co chodzi.

Sposób trzeci – kiedy wydajemy cudze pieniądze na nas samych. W takim przypadku nie żałujemy sobie i nie hamujemy nawet rozrzutności, ale wydajemy celowo, bo własne potrzeby cały czas znamy.

I wreszcie sposób czwarty – kiedy wydajemy cudze pieniądze na kogoś innego – ani oszczędnie, ani celowo, zwłaszcza, gdy tych „innych” jest np. 38 milionów.

„Państwo”, czyli władza publiczna, wydaje pieniądze albo w sposób trzeci, albo w sposób czwarty. Nigdy bowiem nie wydaje własnych pieniędzy, bo władza publiczna nie wytwarza żadnego bogactwa. Wydaje pieniądze podatkowe, a więc „cudze”, ze wszystkim psychologicznymi tego konsekwencjami. Kiedy wydaje w sposób „trzeci”? Wtedy, gdy z owych „cudzych” pieniędzy finansuje tzw. własne potrzeby państwa. Żeby wyjaśnić, o co chodzi, musimy uświadomić sobie, czym tak naprawdę jest państwo. Wielu autorów pisząc o państwie, formułuje definicje „postulatywne”, które mają wiele zalet, ale tę wadę, że informują raczej o oczekiwaniach wobec państwa, tzn. czym mogłoby ono być, albo czym dobrze gdyby było, natomiast niewiele o samym państwie. Państwo bowiem, jeśli odrzucimy stopniowo jego właściwości niekonieczne, jest monopolem na przemoc. Zatem tzw. własne potrzeby państwa mają przemoc za swój wspólny mianownik: wojna i siły zbrojne, bezpieczeństwo wewnętrzne i policje „jawne, tajne i dwupłciowe”, wymiar sprawiedliwości i polityka zagraniczna, no i oczywiście administracja niezbędna do zarządzania tymi dziedzinami. Wydatki na ten cel są z natury rozrzutne, ale nic na to poradzić nie można, jeśli chcemy mieć państwo. 

Jednak pieniądze wydawane w „sposób trzeci” stanowią stosunkowo niewielki (nie przekraczający 20 proc.) odsetek wydatków państwowych. Reszta pieniędzy bowiem wydawana jest w sposób czwarty, a więc najbardziej marnotrawczy i najmniej efektywny.

Autor: Stanisław Michalkiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: